10 komentarzy


  1. No własnie ja zaczęłam się od razu zastanawiać czy on nie będzie brudził, a tu jednak. To zdecydowanie mnie odstrasza i jak ma jeszcze takie kiepskie działanie to już wogóle

    Odpowiedz

  2. Już sam jego kolor mnie odraża.
    Nie warto. Jest tyle fajnych innych kremów, że obejdę się bez tego.
    Pozdrowionka cieplutkie! Miłego weekendu :)

    Odpowiedz

  3. Krem niestety nie ma węgla, podobnie jak maseczki.
    Carbon Black to jedynie barwnik. Bielenda tym chwytem oszukuje klientki.

    Odpowiedz

    1. Dziękuję, że o tym napisałaś. Pogrzebałam trochę w internecie i doczytałam, ze w składach jako Carbon Black jest również oznaczany węgiel aktywny. Nie wiem na ile to prawda, ale na pewno nie zostawię tego tematu w spokoju i będę dalej poszukiwać informacji na ten temat. Jeszcze raz dziękuję za zwrócenie na to uwagi. Pozdrawiam!

      Odpowiedz

  4. Stosuję do mycia twarzy kosmetyki loreal właśnie z węglem. Uważam, że troszkę wysusza skórę i trzeba koniecznie potem nakładać krem, więc może z tym kosmetykiem jest to samo? Tyle, że kwas hialuronowy ma zwykle działanie nawilżające – równoważy siły w tym przypadku :)

    Odpowiedz

    1. Nie wysusza ani nie nawilża, jest obojętny dla skóry. Najgorsze jest to, że brudzi… do kremu węgiel się raczej nie nadaje, co innego do mycia twarzy, gdy wszystko można zmyć wodą :) Pozdrawiam :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>