22 komentarzy

  1. ~Daga

    Ja od roku używam mydeł lavea, muszę przyznać, że widzę różnicę jeśli chodzi o nawilżenie skóry, po tych, że tak powiem hurtowych zawsze miałam suchą skórę, a teraz już nie mam tego problemu

    Odpowiedz

  2. Ciesze się że ludzie dostrzegają, co jedzą i czym się myją. A tak przy, to dodam, że sporo kłopotów skórnych jest związanych również z jakością wody :(

    Odpowiedz
  3. ~szczurekzrurek

    Brad Pitt z Edwardem Nortonem robili mydlo z ludzkiego tluszczu po liposukcji I sprzedawali je po 100USD/kostka. Fightclub to fajny film.

    Odpowiedz
  4. ~bk

    Hmmm… mnie w szkole (za komuny, gdy mydło także to z fabryki było mydłem a nie kostką myjącą) uczyli, że odczyn roztworu wodnego mydła jest… zasadowy. Wie ktoś, jak to jest naprawdę? Papierki lakmusowe barwiły się w tym roztworze na „zasadowo”. z drugiej jednak strony do mycia to (jak dla mnie) tylko woda różana (zamist toników- s*ników) albo mydła z „dzikich” krajów (Maroko, Indie), gdzie wciąż wytwarza się je tradycyjnie z oliwy lub masła kokosowego zmieszanego z potażem.

    Odpowiedz
  5. ~Gargamel

    Tak się składa miłe Panie że ostatnio intensywnie poszukiwałem mydła do twarzy ponieważ łuszczyła mi się skóra wokół brwi oraz nosa. Próbowałem już mydła szarego, nizoralu, kremów, wazeliny. Nic nie pomagało, wreszcie przyjrzałem się jak powstają te łuski. Otóż po umyciu twarzy mydłem, jeszcze na mokrej twarzy sebum przyjmuje postać takiej białej mazi. Po wyschnięciu z tej mazi zaczynają się tworzyć łuski. Miałem sporo szczęścia że trafiłem na stronę http://www.samouzdrawianie.pl/mydla-naturalne/ Tam przeczytałem jak ważne jest używanie mydeł roślinnych, te z tłuszczów zwierzęcych (prawie wszystkie mydła) mogą zatykać pory i zakłócają mikroflorę skóry. Powstaje wtedy więcej sebum niż zwykle i z tego tworzy się łupież. Kupiłem mydło, które na tej stronie polecają – mydło Powszechne. Jak na razie łupieżu na brwiach i nosie nie mam. Tak więc polecam mydła roślinne tym wszystkim, którzy mają podobne do moich problemy skórne.

    Odpowiedz
  6. ~Marek

    Ja używam szarego do prania i do mycia pieni się super nie wiem jak sprawuje się przy puszczaniu baniek :) zapach może nie jest fiołkowy ale nadrabiam to chuchaniem pod nos w momencie ssania tik taka :) to z tik takiem a propo to żart pozdrawiam

    Odpowiedz
  7. ~Miracle Magazine

    Gdyby nie sposób przekazania treści, który mnie nie przekonuje, byłbym pozytywnie zaskoczony Twoim artykułem. Mimo wszystko – great job!

    Odpowiedz
  8. ~ja

    Ciekawy tekst, teraz już wiem czemu po mydle moja skóra jest jak drewno, i muszę tonę kremu nałożyć. Raczej staram się używać żeli pod prysznic, po mydlach wychodzą mi wszelkiej maści krosty na ciele, a jak tylko przejdę na żel to schodzą.

    Odpowiedz
  9. ~Zosia

    Ja uwielbiam mydła w kostce! wiem, że to staroświeckie, ale nie przejmuję się tym :) Uwielbiam mydło Aleppo, trochę śmierdzi, ale świetnie leczy krosty i wypryski. A ostatnio moje serce podbiło czarne afrykańskie mydło w kostce Dudu-Osun. To prawdziwy hit!

    Odpowiedz

  10. ciekawy artykuł. Dowiedziałem się jakiego mydła używać.
    Pojawił się w tekście błąd-literówka ‚Mydło to taki „magnez” na brud’

    Odpowiedz
  11. ~pepeg

    Mg – pierwiastek magnez, nie jest ferromagnetykiem. Magnes – ciało wykonane z materiału ferromagnetycznego (nikiel, żelazo i takie tam).

    Odpowiedz
  12. ~Emily

    A ja używam mydła Dove, bo po nim nie ma się wrażenia napiętej i przesuszonej skóry. Powiem więcej: używam Dove nawet do mycia twarzy. I właśnie od jakiegoś czasu zastanawiam się jakiej właściwie jakości jest to mydło Dove? To, że moja skóra reaguje na nie bez porównania inaczej niż na resztę mydeł z drogerii to jedno, ale czy rzeczywiście jest to mydło mniej szkodliwe i dobrej jakości? Jeśli jesteś w stanie odpowiedzieć mi na to pytanie to będę wdzięczna :)

    Odpowiedz

    1. Mydło Dove, to jest niestety kostka myjąca, która zawiera detergenty niszczące strukturę skóry, ale ma też w sobie bardzo dużo kremu nawilżającego. Dzięki temu skóra się nie napina, a my nie odczuwamy żadnych niepokojących objawów. Chociaż w reklamie tak chwalą, to wcale nie jest takie wspaniałe dla naszej skóry. Pozdrawiam:)

      Odpowiedz

  13. A ja ostatnio używam mydło z nano srebrem i bardzo sobie chwalę. Jak są jakieś problemy skórne, to świetnie sobie to mydło z nimi radzi.

    Odpowiedz

  14. Hmmm… Mydła raczej nie używam, bo do rąk używam mydła w płynie antybakteryjnego (które wiem, ze też może być nie dobre) a do ciała używam żelu pod prysznic. Jedyne momenty kiedy na 100% przestawiam się na szare mydło to jak się nowy tatuaż pojawia. Ale zdecydowanie zaciekawiłaś mnie tym postem, a naturalne mydełka wyglądają cudnie i tak.. luksusowo (przynajmniej na tych zdjęciach) :D

    Odpowiedz

  15. a to musze koniecznie sprobowac takiego mydla, ja na ogol nie kupuje mydla, uzywam raczej zelu pod prysznic, a mydlo czasem tylko do mycia rak, ale teraz mnie zaciekawilas na takie prawdziwe mydlo i pewnie sie kiedys skusze :)

    Odpowiedz

  16. Jakoś nie przepadam za mydłami z drogerii. Wydaje mi się, że jest za dużo w nich chemii. Muszę koniecznie przestawić się na te naturalne.
    Oby ręka wróciła szybko do zdrowia.
    Pozdrawiam ;)

    Odpowiedz

  17. Zawsze kupuję mydła drogeryjne i do tej pory nie zauważyłam u siebie nic złego – nie mam skóry ani przesuszonej, ani nie występują żadne podrażnienia – może więc jestem odporna ;) A tak poważnie myślę, że póki nic mi się nie dzieje i mydło spełnia swoją rolę będę je dalej kupować ;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>