34 komentarzy


  1. Gratulacje! Bardzo lubię Twojego bloga i zawsze z ciekawością czytam Twoje recenzje i porady. Co prawda ostatnio jakoś czasu brakowało i na pisanie na swoim blogu i na czytanie innych, ale może w następnym tygodniu uda się nadrobić. Zwłaszcza, że mam zaległości u Ciebie i mam też kilka kosmetyków przetestowanych, o których chciałabym napisać :) Do przeczytania zatem :) Nie przestawaj pisać :)

    Odpowiedz
    1. Absurdalna

      Dziękuję i bardzo się cieszę. Strasznie miło mi czytać takie komentarze:*

      Odpowiedz
  2. ~Lunka1969

    Witaj:)))

    Gratuluję połowinek pierwszej rocznicy. Widziasz a ja moje pół roku na blog.pl jakoś przegapiłam i już wkrótce ( za niecałe 4 miesiące) bedzie to już rok:))).
    Masz rację, moment, keidy Twój blog pojawia się na pierwszej stornie to bardzo przyjemne uczucie, podnoszace i poziom adrenaliny i endorfin jednoczesnie ( nie wiem, cyz z fizjologicznego punktu widzenia jest to możliwe ale tak własnie czuję!).
    Poziomkowemu Wzgórzu, czyli mojemu blogowi, przytrafiło się to zaledwie dwa razy ale ostatnio ( w ubiegłym tygodniu), było to przeszło 130 tysięcy odwiedzin w ciągu jednego dnia!
    Teraz do rzeczy. Lubię jak chyba każda kobieta ( zwłaszcza w „pewnym wieku’) dbać o siebie, mam dwie zaprzyjaźnione kosmetyczki, które sa kopalnią nowinek i zwykle mają naprawdę duże wyczucie, czego potrzebuje moja skóra. Zimą jest to zawsze zabieg mikrodermabrazji. Ostatnio zdecydowałam się także na wypróbowanie usługi wykonania makijażu wieczorowego. Efekt? Wbiło mnie w podłogę! Pani Dominika subtelnie ale konsekwentnie zmieniła mój wygląd, podkreśliła to, co było tego warte i ukryła to, czym nie jestem zachwycona. Makijaż został wykonany z okazji balu ostatkowego w stylu lat 60 ( pisałam o przygotowaniach do balu na blogu htttp://poziomkowe_wzgorze.blog.pl) .
    Nigdy nie przypuszczałam,że makijaż, wykonany w ciągu 1 godziny ( a piszac szczerze, nigdy w życiu samodzielnie się tak długo nie upiększałam, ok, z wyjątkiem dnia ślubu, oczywiście!).

    Przyznam Ci się jeszcze,że do maleńkiego lecz bardzo przytulnego i stylowego gabinetu p. Dominiki na jednym z nowych krakowskich osiedli trwafilłam zupełnie przypadkowo: musiałam szybko zrobić tzw. basic: regulację brwi, hennę, paznokcie…
    W efekcie kilkunastominutowej, pełnej ciepła i życzliwości rozmowy, skorzystał równiez mój dorastający syn, mający problemy typowe dla okresu dojrzewania: ostrą postać trądziku. W przypadku syna wykorzystaliśmy nawet serię zabiegów z wykorzystaniem lasera ( w innym gabinecie, pół roku wcześniej).Pani Dominika przełamała niechęć syna do odwiedzin w gabinecie kosmetycznym i umiejętnie dobranymi zabiegami z wykorzystaniem kwasów oraz dwukrotnym oczyszczaniem zdziałała cuda! Syn jest teraz zadowolony z wyglądu, wzrosła jego samoocena, przestał być poirytowany.
    Ja również dużo zykałam wpadając na okresowe zabiegi, przede wszystkim relaks psychiczny i świadomość, że wyglądam i czuję się młodziej niż wskazuje metryka.Zyskałam też, mozna tak chyba powiedziec, sympatyczną, kompetentą przyjaciółkę, choć dzieli nas spora różnica wieku.
    Uważam, że kosmetyczka oproćz bieżącej wiedzy, wysokiej sprawności manualnej powinna posiadać jeszcze, i to chyba przede wszystkim, dar zjednywania sobie ludzi.
    I tak zupełnie na koniec, bo może w mojej opwoieści nie byłoby nic niezwykłego, ot, kobietka po czterdziestce postanawia dbać o siebie i syna- nastolatka.
    Gabinet pani Dominiki jest jeszcze inny z zupełnie innego powodu:
    Maleńki synek pani kosmetyczki urodził się z bardzo poważną wada nerek. Czasami odwiedza mamę z babcią w gabinecie, na stałe ma przytwierdzony do pasa cewnik.Szeroki uśmiech na buzi, zadowolenie w oczach. „Zawsze się śmieje jak mnie tu odwiedza”- zdradza pani Dominika. O wadzie nerek synka pani Dominika dowiedziała się będąc w ciąży. Nawet przez głowe nie przeszła jej inna opcja niz urodzenie dziecko. Postanowiła zaufać swojemu instynktowi, medycyna idzie tak bardzo do przodu! W swoim malutkim życiu chłopczyk przeszedł już 7 ciężkich operacji i czekają go kolejne. Jedna z jego nerek nie pracuje w ogóle, wobec tego ta druga przejęła jego funkcje ale jest wydolna tylko w 30 procentach. Chłopczyka czeka za kilka lat przeszczep, nie wiadomo, jak potoczą się jego losy. Pytałam panią Dominike, w jaki sposób udaje jej się zachowac taką pogodę ducha i zyczliwość w stosunku do innych ludzi. Czy nie zazdrości mamom zdrowych dzieci? Czy nie uważa, ze to niesprawiedliwe? Pani Dominika ze spokojem i pewnościa w głosie odpowiedziała: Gdyby ponownie przysżło mi podjąc tę samą decyzję co przed trzema laty, nie wahałabym się ani przez chwilę. I jeszcze dodała coś naprawdę wzruszającego: Kocham moje dziecko nie „mimo wszystko” ale dlatego, że jest, jaki jest. Na szczęście w ostatnim czasie lekarze wykluczyli dziedziczenie genetyczne tej choroby co oznacza, że będziemy mogli mieć jeszcze zdrowe dzieci, z czego bardzo się z mężem cieszymy, zdrowe rodzeństwo zechcemy wychować tak, by w naturalny sposón wspierało , chroniło i pomagało starszemu, choremu bratu.”
    Wiesz co, dobrze, że pani Dominika wyznała mi to podczas depilacji. Łzy wzruszneia, które pojawiły isę w moich oczach mogłam złożyć na karb bólu, bo w końcu przy depilacji trochę boli, prawda? Byłam pod duzym wrażeniem tej deklaracji. Zamierzam pozostać pod opieką tego gabinetu i tej pani ze wzgędu na jej ujmujące cechy charakteru. Pozdrawiam Cię, Absurdalna, serdecznie, życzę TŁUMU GOŚCI na Twoim blogu, ( nawet bez reklamy na stronie głównej) :))). Sama będę zaglądać ikomentować równiez w miarę wolnego czasu. Zapraszam również z rewizytą na poziomkowe wzgórze:)))). Tam trochę wzruszeń, trochę życia, trochę magicznych klimatów… Do przeczytania!

    Odpowiedz

    1. Piękna historia. To faktycznie dobrze, że opowiedziana podczas depilacji :) Przynajmniej jakoś się można było wytłumaczyć. Również Cię pozdrawiam i dziękuję:) na pewno będę Cię odwiedzać :)

      Odpowiedz

  3. Gratuluję. Dlaczego za wcześnie, nie jedna młoda osoba by chciała dostać taką ofertę, zastanów się jeszcze.

    Odpowiedz

  4. No niezleeee!!! Gratulacje ;) Pół roku a takie sukcesy! Tylko pozazdrościć i życzyć kolejnych polecanych notek! ;*
    Myślę że to byłaby wielka strata, gdybyś zrezygnowała z tej oferty…szkoda byłoby zaprzepaścić szansę jaką dostałaś, ktoś docenił Twoją wiedzę i talent do pisania, być może to jest właśnie Twoje 5 minut! Zastanów się jeszcze, w końcu to jest Twoja pasja, a napewno taka współpraca będzie ogromną szansą na dalszy rozwój ;) Więc jeszcze raz gratuluję i trzymam kciuki!

    Odpowiedz

  5. Gratuluję sukcesu! Rozumiem, że nie chcesz komercjalizować, ale wow, chciałabym dostać taką ofertę, choć nigdy nie udało mi się dostać na żadną stronę główną.. Twój blog jest na prawdę świetny, nie dziwota że odnosi sukcesy ;D

    Odpowiedz

  6. Gratulacje, tyle wizyt i komentarzy, każda blogerka pozazdrościć tylko może. Teraz możesz zacząć współpracę.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>